Kto kupuje firmy w Polsce?

Aktualizacja: 28.10.20268 min
Krótka odpowiedźPolską firmę może kupić konkurent, większa firma z branży, fundusz inwestycyjny, prywatny przedsiębiorca, jej menedżerowie albo holding, który chce pozostać właścicielem przez wiele lat. Kupujący różnią się jednak nie tylko proponowaną ceną. Ważne są również ich plany wobec firmy, sposób podejmowania decyzji i to, czy zamierzają ją kiedyś odsprzedać. Dlatego przed wyborem warto zrozumieć, z kim właściwie rozmawiasz.

Dlaczego warto wiedzieć, kto jest po drugiej stronie?

Z perspektywy właściciela sprzedaż może wyglądać jak jedna decyzja: znaleźć nabywcę, ustalić cenę, podpisać umowę. Z perspektywy kupujących jest to jednak wiele różnych decyzji. Jeden chce wejść na nowy rynek, drugi dołączyć Twoją produkcję do własnej, trzeci rozwijać firmę samodzielnie, a czwarty po pewnym czasie szukać dla niej kolejnego właściciela.

Nie ma w tym podziału na kupujących dobrych i złych. Jest pytanie o dopasowanie. Jeżeli zależy Ci na samodzielności firmy, potrzebujesz innych odpowiedzi niż wtedy, gdy najważniejsze jest szybkie połączenie dwóch przedsiębiorstw. Jeśli chcesz zostać jeszcze na pewien czas, znaczenie ma też rola, którą nabywca dla Ciebie przewiduje.

Przydatny sposób myślenia jest prosty: nie porównuj samych ofert kupna. Porównaj przyszłość firmy, która wynika z każdej oferty. Cena jest ważna, ale nie opisuje wszystkiego, na co się godzisz.

Co oznacza sprzedaż konkurentowi lub większej firmie z branży?

Inwestor branżowy to firma, która już działa w podobnym lub powiązanym biznesie. Może kupić przedsiębiorstwo po to, by zdobyć klientów, zakład produkcyjny, nowe produkty, pracowników albo dostęp do określonego regionu. Taki kupujący zna zwykle realia branży, choć nie musi znać szczegółów Twojej firmy.

Dla właściciela zaletą może być rozmowa z kimś, kto rozumie sezonowość zamówień, ceny surowców czy znaczenie sprawnych dostaw. Trzeba jednak zapytać, czy kupowana firma będzie nadal działała samodzielnie, czy zostanie połączona z inną. Możliwe są różne rozwiązania: zachowanie marki i zakładu, wspólna sprzedaż, połączenie administracji albo zmiana zakresu produkcji.

Konkurent jest szczególnym przypadkiem inwestora branżowego. Przed przekazaniem mu wrażliwych informacji warto ustalić zasady poufności i zakres udostępnianych danych. To rozsądna ostrożność, a nie wyraz nieufności wobec każdego rozmówcy.

Inwestor zagraniczny nie jest osobnym sposobem prowadzenia inwestycji, lecz określeniem pochodzenia kupującego. Może być firmą branżową, funduszem albo prywatnym właścicielem. Czasem szuka wejścia do Polski, a czasem traktuje polski zakład jako ważną część już istniejącego biznesu. Sam zagraniczny adres nie przesądza więc ani o horyzoncie własności, ani o losie załogi.

Czego zwykle szuka fundusz private equity, a czego prywatny inwestor?

Fundusz private equity to podmiot inwestujący w udziały istniejących firm z zamiarem zwiększenia ich wartości i uzyskania zwrotu z inwestycji. W wielu takich modelach zakłada się późniejszą sprzedaż udziałów, nazywaną wyjściem z inwestycji. Nie musi to oznaczać natychmiastowych zmian w przedsiębiorstwie; może oznaczać rozwój sprzedaży, uporządkowanie zarządzania lub kolejne przejęcia.

W typowym modelu fundusz patrzy na firmę w horyzoncie kilku lat, a nie pokoleń. Konkretny czas zależy od funduszu i sytuacji firmy; okres posiadania może się wydłużać. Dla właściciela ważne jest więc pytanie, co stanie się przy kolejnym sprzedaniu firmy. Istotne jest też to, jak fundusz chce współpracować z zarządem i jakich wyników oczekuje.

Inwestor prywatny może być przedsiębiorcą, który sprzedał poprzedni biznes, osobą chcącą prowadzić kolejną firmę albo właścicielem już działającego przedsiębiorstwa. To bardzo zróżnicowana grupa. Niektórzy chcą osobiście zaangażować się w zarządzanie, inni wolą powierzyć je dotychczasowej kadrze.

Przy takim kupującym jeszcze ważniejsze stają się konkretne ustalenia. Nie wystarczy wiedzieć, że kupuje na własny rachunek. Zapytaj, czy ma zamiar prowadzić firmę, kto będzie podejmował decyzje i czy przewiduje późniejszą odsprzedaż. Horyzont inwestora prywatnego nie wynika z samej nazwy tej kategorii.

Czy firmę mogą kupić jej menedżerowie?

Tak. Wykup menedżerski oznacza zakup udziałów lub przedsiębiorstwa przez osoby, które już nim zarządzają, najczęściej z udziałem dotychczasowej kadry kierowniczej. W polskiej firmie może chodzić na przykład o dyrektora zakładu, szefa sprzedaży albo członków zarządu, którzy od lat odpowiadają za wyniki.

Zaletą tego rozwiązania jest znajomość klientów, zespołu i codziennych spraw. Pracownicy nie muszą poznawać od początku ludzi, którzy podejmują decyzje. Nie należy jednak zakładać, że dobry dyrektor automatycznie chce lub potrafi zostać właścicielem. Prowadzenie firmy i ponoszenie odpowiedzialności właścicielskiej to różne role.

Wykup przez menedżerów wymaga zgodności co do przyszłego kierunku i uzgodnienia samej transakcji. Jeżeli kilku menedżerów kupuje firmę wspólnie, warto wcześniej porozmawiać o podziale odpowiedzialności. Horyzont takiego właściciela może być długi, ale zależy od jego osobistych planów i późniejszych okoliczności.

Czym różni się holding, który kupuje firmy na długo?

Holding to grupa firm mających wspólnego właściciela. Niektóre holdingi budują działalność w jednej branży, inne posiadają przedsiębiorstwa z różnych sektorów. Samo słowo „holding” nie mówi jeszcze, czy kupujący chce szybko połączyć firmy, czy utrzymywać je jako samodzielne organizacje.

Hamato Capital jest polskim holdingiem, który kupuje większość lub całość udziałów w rentownych polskich firmach, gdy właściciel szuka następcy. Jego deklarowany horyzont to dziesięciolecia, a kierunek działania to ewolucja, nie rewolucja. Właściciel może chcieć dalej wspierać firmę albo odejść po przekazaniu obowiązków. Szczegóły zależą od rozmowy i od konkretnego przedsiębiorstwa.

Różnica w sposobie myślenia dotyczy przede wszystkim czasu. Gdy kupujący nie planuje z góry kolejnej sprzedaży, można inaczej rozmawiać o stopniowym przekazywaniu odpowiedzialności i zmianach organizacyjnych. Nie oznacza to braku zmian ani obietnicy zachowania wszystkiego w obecnej formie. Długi horyzont jest punktem wyjścia do rozmowy o przyszłości, a nie gwarancją określonego scenariusza.

Jak porównać tych kupujących?

Poniższa tabela pokazuje typowe motywacje, a nie sztywne reguły. W praktyce jeden nabywca może pasować do kilku kategorii. Na przykład zagraniczny inwestor może być jednocześnie konkurentem albo holdingiem.

Typ kupującegoCzego zwykle szukaHoryzont własnościCo sprawdzić jako właściciel
Firma branżowa lub konkurentKlientów, produktów, skali, zakładu, zespołuZależny od strategii grupy; może być długiCzy nastąpi połączenie firm i co stanie się z zakładem oraz załogą
Fundusz private equityRozwoju wartości firmy i późniejszego wyjścia z inwestycjiZwykle kilka lat, zależnie od funduszuKto będzie zarządzał i jak wygląda plan kolejnej sprzedaży
Inwestor zagranicznyWejścia na rynek, lokalnych kompetencji lub rozwoju istniejącej działalnościZależy od tego, czy jest inwestorem branżowym, finansowym czy prywatnymGdzie będą zapadały decyzje i jaka rola przypadnie polskiej firmie
Wykup przez menedżerówPrzejęcia znanego biznesu i jego dalszego prowadzeniaZależny od planów zespołuCzy kadra chce przyjąć odpowiedzialność właścicielską
Inwestor prywatnyDziałającego przedsiębiorstwa lub nowego obszaru działalnościIndywidualnyKto osobiście będzie podejmował decyzje i prowadził firmę
Holding kupujący na długo, jak HamatoRentownej firmy z perspektywą wieloletniego prowadzeniaDekady w deklarowanym modelu HamatoJak będzie wyglądało przekazanie zarządzania i zakres samodzielności firmy

Tabela nie rozstrzyga, kto zapłaci najwięcej ani kto okaże się najlepszym właścicielem. To można oceniać dopiero po poznaniu konkretnej propozycji i ludzi stojących za nią.

O co zapytać kupującego poza ceną?

Pierwsze pytanie brzmi: po co kupujesz właśnie moją firmę? Odpowiedź powinna być zrozumiała bez prezentacji pełnej branżowych określeń. Jeśli kupujący mówi o wspólnych klientach, nowych produktach czy rozwoju zakładu, poproś o wyjaśnienie, jak miałoby to wyglądać w praktyce.

Drugie pytanie dotyczy czasu: czy i kiedy planujesz sprzedać firmę dalej? Nie każdy będzie umiał podać datę. Ważne jednak, by jasno powiedział, czy kolejna sprzedaż należy do jego modelu działania, czy raczej chce pozostać właścicielem bez określonego końca.

Trzecie dotyczy ludzi: kto będzie zarządzał firmą po transakcji? Zapytaj o rolę obecnej kadry, sposób podejmowania decyzji i to, czy kupujący przewiduje zmiany organizacyjne. Rozmowa o załodze powinna być konkretna, bez obietnic, których nikt jeszcze nie może odpowiedzialnie złożyć.

Czwarte pytanie dotyczy Ciebie: jakiego zaangażowania ode mnie oczekujesz? Jedni kupujący będą chcieli dłuższego przekazania wiedzy. Inni mogą przejąć zarządzanie szybciej. Warto też jasno powiedzieć o własnych oczekiwaniach dotyczących czasu, obecności w firmie i kontaktu z pracownikami.

Ostatnie pytanie jest mniej oczywiste: które decyzje podejmie lokalny zarząd, a które nowy właściciel? Firma może zachować nazwę i siedzibę, a mimo to stracić znaczną część samodzielności. Może też wprowadzić nowe sposoby pracy, pozostając bardzo niezależna. Dlatego sam szyld nie wystarczy do oceny przyszłości przedsiębiorstwa.

Najczęstsze pytania

Czy konkurent może być dobrym kupującym?

Tak, jeśli jego cele odpowiadają temu, czego oczekujesz od transakcji. Ważne, by przed przekazaniem wrażliwych danych ustalić zasady poufności i dowiedzieć się, czy kupujący planuje połączyć działalności.

Czy fundusz musi później sprzedać firmę?

W typowym modelu funduszu private equity przyszłe wyjście z inwestycji jest ważną częścią planu, ale konkretne terminy i sposoby różnią się między funduszami. Warto zapytać o to wprost, zamiast przyjmować jeden scenariusz dla wszystkich.

Czy inwestor zagraniczny oznacza przeniesienie decyzji za granicę?

Nie musi. Zależy to od jego modelu zarządzania i roli polskiej firmy w całej grupie. Zapytaj, kto będzie podejmował decyzje o inwestycjach, zatrudnieniu i produktach.

Czy muszę zostać w firmie po sprzedaży?

To temat do ustalenia z kupującym. Może Cię interesować czasowe wsparcie nowego właściciela albo odejście po przekazaniu obowiązków. Warto jasno omówić to przed uzgodnieniem ostatecznych warunków.

Jeśli rozważasz sprzedaż firmy i chcesz porównać różne możliwości bez presji podejmowania decyzji, możesz porozmawiać z Hamato o tym, jakiego następcy szukasz dla swojego przedsiębiorstwa.

Ten tekst ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej ani podatkowej. Przed sprzedażą firmy skonsultuj się z doradcą.

Czytaj dalej

Porozmawiajmy

Zacznijmy od rozmowy.

Nie musisz mieć gotowej decyzji ani dokumentów. Wystarczy pół godziny, żeby sprawdzić, czy możemy sobie pomóc. Możesz się odezwać, nawet jeśli o sprzedaży myślisz dopiero za kilka lat. Rozmowa jest poufna i do niczego nie zobowiązuje.

Tomasz Jastrzębski, partner Hamato Capital
Tomasz Jastrzębski Partner Zarządzający

Napisz maila, zadzwoń albo umów się na 30-minutową rozmowę wideo.

Umów 30-minutową rozmowę